Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PODRÓŻE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PODRÓŻE. Pokaż wszystkie posty

30 grudnia 2016

WEGAŃSKI BANGKOK

Ci z Was, którzy obserwują mnie na Instagramie z pewnością doskonale wiedzą, że niecały miesiąc temu wróciłam z dwutygodniowego pobytu w Tajlandii, a konkretnie w Bangkoku! Pamiętacie jak jeszcze całkiem niedawno pisałam, że Szanghaj to raj dla wegan? Bangkok zaskoczył mnie totalnie liczebnością wegańskich restauracji i wszelkich smakowitości dostępnych w zasadzie na każdym kroku! Bo przecież najpopularniejszy tajski deser, czyli kleisty ryż z mango to z natury wegańskie danie, smażone banany, pieczone bataty, czy taro, bez których żadne skupisko garkuchni ze streetfoodem nie może się obejść, są także wegańskie! Poza tym, podobnie jak w Chinach wegańską kuchnię podbijają potrawy z mock meat, ale w tajskiej odsłonie są obłędnie pyszne! Tajską kuchnię uwielbiałam długo wcześniej, ale w Bangkoku chyba się w niej autentycznie zakochałam! Cudowne aromaty, moje ulubione słodko-kwaśne smaki i ta mnogość różnorodnych przypraw i dodatków!
Moja relacja nie jest zbyt długa, odwiedziłam wiele, wiele wegańskich miejscówek, które udało mi się znaleźć dzięki aplikacji happycow (na szczęście w Tajlandii nie takich problemów z internetem jak w Chinach). Poniżej jednak znajdziecie kilka moich ulubionych, które z czystym sumieniem polecam Wam odwiedzić!


3 listopada 2015

WEGAŃSKI SZANGHAJ VOL.2

O WEGAŃSKIM SZANGHAJU mieliście okazję poczytać już rok temu. Był to jednak stosunkowo krótki post, wówczas miałam znacznie mniej czasu na zagłębienie się w wegańskie kulinaria tego ogromnego miasta. Tym razem odwiedziłam znacznie więcej szanghajskich zakątków z przepysznym, wegańskim jedzeniem, z którymi koniecznie chciałabym Was zapoznać.

11 listopada 2014

WEGAŃSKI SHANGHAJ

Na wstępie zaznaczam, że relacja jest dość obszerna, jednak w trakcie pobytu padł mi aparat i zmuszona byłam ratować się aparatem w telefonie.

24 kwietnia 2014

WEGAŃSKIE ZAKOPANE

Zakopane jak wszem i wobec wiadomo nie jest miasteczkiem przystosowanym dla wegetarian, a co dopiero dla wegan. To miejsce pełne śmierdzących serów, smażonych kiełbas, tłustych gofrów, wszechobecnych dorożek.. Co nie zmienia jednak faktu, że chęć przybycia tam jest silniejsza. Będąc w Zakopanem na szczęście zawsze mam możliwość gotowania w domu, ale wiem że wiele osób ma problem typu "co ja będę tam jadł/-a"... Wielkiego wyboru nie ma, ale poza zakopiańskimi bułami, czy zwykłą pizzą można wybrać się do kilku innych miejsc, z których z pewnością nie wyjdziemy głodni!


23 lipca 2013

WEGAŃSKA WARSZAWA

Minął już jakiś czas odkąd wróciliśmy z Warszawy, ale długo nie mogłam zebrać się z napisaniem tego posta. Raz, że zastanawiałam się nad podzieleniem go na kilka części, a dwa że zdjęcia które zrobiłam średnio nadają się na pojedyncze posty o konkretnym miejscu. Wszystko zatem umieszczam hurtowo. Dodam tylko, że warto odwiedzić każde z nich i popróbować, przekonać się samemu. Najczęściej odwiedzaliśmy VegeMiasto (liczę na rychłe otwarcie w nowym miejscu), Loving Hut, Krowarzywę, Au Lac i Cafe Tygrys- te miejsca polecam najbardziej! Zdjęć niewiele, bo praktycznie w ogóle nie nosiłam ze sobą aparatu, większość robiona telefonem ;/