19 stycznia 2016

WEGAŃSKIE WANILIOWE MLECZKO PTASIE

Wegańskie słodycze można znaleźć w każdym sklepie. Czekoladki, ciastka, batoniki, czy nawet żelki na pektynie. Na ogół nawet nie podejrzewamy, że ciastka opakowane w folię z grafiką mleka mogą być wegańskie! a jednak, wystarczy dokładnie czytać skład. 
Są jednak słodycze, których w wersji roślinnej dotąd nie spotkałam. Do jednych z nich należą mleczne pianki, które kiedyś bardzo lubiłam.. ale dla chcącego nic trudnego! Przygotowanie mleczka ptasiego w wersji wegańskiej jest banalnie proste, wystarczy kilka podstawowych składników by cieszyć się roślinną alternatywą tego smakołyku.


SKŁADNIKI (ok. 60 szt.*):
2 puszki pełnotłustego mleka kokosowego**
1 szkl. mleka sojowego waniliowego
3/4 szkl. cukru pudru
2 tabliczki czekolady deserowej***
5 łyżeczek agaru
laska wanilii



* używam formy ceramicznej o wymiarach 36x22cm, która nie wymaga natłuszczania i wykładania papierem do pieczenia
**1 puszka mleczka kokosowego = 400ml. Wybierzcie mleczko kokosowe o zawartości kokosa nie mniejszej niż 80%  (np. z Lidla, Rossmana). Mleko kokosowe należy schłodzić przez przynajmniej 12 godzin w lodówce, w sytuacjach awaryjnych można skrócić czas schładzania do 2-4 godzin korzystając z zamrażarki
*** przed zakupem czekolady sprawdź skład, w tym przepisie sprawdzą się słodsze czekolady z zawartością kakao od 40%


  • W rondelku o grubym dnie umieszczamy stałą część mleka kokosowego i podgrzewamy na niewielkim ogniu wraz z cukrem i mlekiem sojowym 
  • Laskę wanilii przekrawamy na pół. Ziarenka wydrążamy przy pomocy łyżki i dodajemy je wraz z pozostałymi laskami do gotującego się mleka 
  • Z mleka wyciągamy waniliowe laski. Dodajemy agar, zmniejszamy ogień  i wszystko dokładnie mieszamy najlepiej przy pomocy rózgi do ciasta, od momentu zagotowania gotujemy jeszcze przez ok. 2 minuty  
  • Gorącą masę wylewamy do foremki, po ostudzeniu przekładamy do lodówki na minimum 2 godziny 
  • Gdy masę znacząco stężeje kroimy ją w prostokątne kostki i układamy na papierze do pieczenia 
  • Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Każdą kostkę pianki oblewamy czekoladą i układamy na papierze do pieczenia. W tym celu możemy wykorzystać silikonowy pędzelek, łyżkę, wykałaczki lub po prostu zanurzyć każdą kostkę bezpośrednio w czekoladzie 
  • Oblane czekoladą kostki przekładamy do lodówki na przynajmniej 30 minut

Print Friendly and PDF  

32 komentarze:

  1. wow, pedze lece do sklepu! wieki nie jadlam ptasiego mleczka. Gdzie kupie pelnotluste mleko kokosowe?

    Beata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie w każdym większym sklepie znajdziesz mleko kokosowe. Przed zakupem jednak sprawdź skład - kokos powinien być na pierwszym miejscu i stanowić więcej niż 80%. Osobiście używam mleka kokosowego z Lidla.

      Usuń
  2. cudo :-) muszę koniecznie wypróbować!!! szkoda, że nie mam mleka koko schłodzonego, zaraz wstawię do lodówki!!! polecam mleko kokosowe z Rossmana, rewelacyjny skład. czy sojowe w przepisie można zastąpić innym, np.ryżowym waniliowym?

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, że laskę wanilii wyjmujemy? Tylko pytanie kiedy, przed dodaniem agaru czy po?
    Wyglądają super, trzeba będzie spróbować :)
    A powiedz mi, czy one są bardziej takie zbite czy delikatne i puszyste?

    OdpowiedzUsuń
  4. już poprawiam, przed dodaniem agaru :) Pianki absolutnie nie są zbite, starałam się otrzymać jak najbardziej zbliżoną konsystencję do tradycyjnych. Czy mi się udało? koniecznie musisz przekonać się w swojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuję na pewno, tylko muszę drugą puszkę mleka zakupić, bo w lodówce jedna :) Coś czuję, że będę miała problem z oblaniem ich czekoladą, ale może jakoś się uda ;)

      Usuń
    2. możesz spróbować z połowy porcji, powinno być ok ;) a co do czekolady to będzie dobrze ;D

      Usuń
  5. wlasnie jemy :P pysznosci, obawialam sie konsystencji a wyszlo super nie za miekkie, nie za twarde!! polewa nie wyszla mi taka piekna jak u Ciebie, ale nadrobilam posypujac orzechami wloskimi!

    OdpowiedzUsuń
  6. mniam, ale one przepysznie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają przepysznie, koniecznie musze spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A da radę zrobić je na samym mleku kokosowym, bo sojowe do mnie nie przemawia? Mam ochotę pobiec od razu do kuchni i je zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam robić na samym mleku kokosowym,bo wychodzi bardziej jak zbita galaretka, nie jest wystarczająco delikatne według mnie. Jeśli nie chcesz użyć mleka sojowego to skorzystaj np. z ryżowego, owsianego itp.

      Usuń
  9. Czy cukier puder mozna zastapic innym slodzikiem, np. syropem klonowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ile wtedy? np syropu z agawy?

      Usuń
    2. teoretycznie podobną ilość, ale najlepiej dodaj ok 1/2 szkl. i oceń słodkość :)

      Usuń
  10. Czy można pominąć bądź zastąpić czymś agar?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie, jest to niezbędny i niezastąpiony składnik w tym przepisie

      Usuń
  11. Jakiego agaru używasz? W proszku czy w płatkach?

    OdpowiedzUsuń
  12. Mleko migdalowe oryginalne lub slodzone daloby rade w tym przepisie? Migdalowe i kokosowe to nasze nr1, unikamy sojowego,ale jak mus to mus :) Czy w ciastach i tortach nie jest obojetne jakie mleko roslinne daje? Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przepisie możesz użyć mleka migdałowego ;) co do tortów to najlepsze efekty uzyskuje sie przy użyciu sojowego

      Usuń
  13. Hej, a czy może być mleczko kokosowe 75%?

    OdpowiedzUsuń
  14. A dlaczego mleko kokosowe musi być schłodzone skoro potem je podgrzewasz?? Czy nie na jedno wychodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po to aby oddzieliła się stała część od płynnej

      Usuń
  15. Cześć! Czy jesteś w stanie powiedzieć ile gram tej śmietanki użyłaś? Chętnie po prostu skorzystam ze śmietanki kokosowej w puszcze zamiast bawić się w oddzielanie mleka bo NIGDY nie pamiętam o tym zawczasu :D
    Dodatkowo, czy udało Ci się tutaj sprawić żeby było puszyste? Zastanawiam się nad ubiciem masy bo testowałam już kilka przepisów i zawsze wychodzi bliżej panna cotty niż ptasiego mleczka...

    OdpowiedzUsuń


* BARDZO PROSZĘ, ABY OSOBY ANONIMOWE PODPISYWAŁY SIĘ U DOŁU SWOIM IMIENIEM LUB KSYWĄ - UŁATWI TO WSPÓLNĄ KOMUNIKACJĘ *