23 sierpnia 2019

WEGAŃSKI SER JAK GORGONZOLA

Roślinna wersja gorgonzoli to chyba mój ulubiony, serowy przepis z E-BOOKA! a z reszta to był jeden z serów, który MUSIAŁ trafić też tutaj, bo miałabym chyba wyrzuty, że nie podzieliłam się ze wszystkimi tą recepturą. Ta wersja nie posiada wprawdzie naturalnej pleśni, ale dzięki spirulinie z łatwością możemy stworzyć charakterystyczne, zielonkawe "żyłki". Gorgonzola jest dla mnie osobiście idealna - ma odpowiednią konsystencję, słoność i wyraźny smak. Możecie jej używać wszędzie tam gdzie na ogół polecane jest użycie gorgonzoli, pokrojona jest świetna do sałatek, czy tostów, a także cudnie się rozpuszcza w sosach, czy na pizzy.


SKŁADNIKI (ok. 200g gotowego sera):
1 szkl. orzechów nerkowca*
1/4 szkl. oleju kokosowego
2 łyżki płatków drożdżowych
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki jasnej pasty miso
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 łyżeczka czosnku granulowanego
1/8 łyżeczki spiruliny


 - orzechy nerkowca moczymy wcześniej przez noc w zimnej wodzie lub 2 godziny we wrzątku

  • W kielichu blendera lub malaksera umieszczamy odsączone z wody orzechy nerkowca wraz z roztopionym olejem kokosowym i miksujemy do rozdrobnienia orzechów
  • Dodajemy wszystkie pozostałe składniki poza spiruliną i ponownie miksujemy do uzyskania gładkiej, aksamitnej konsystencji. Może to potrwać kilka lub kilkanaście minut, w zależności od mocy sprzętu jakim dysponujemy
  • Z powstałej masy odkładamy 1 łyżeczkę, którą mieszamy ze spiruliną
  • Szklanką miseczkę lub foremkę wykładamy gazą. Przekładamy 1/4 serowej masy, na którą za pomocą drewnianego patyczka lub pałeczki wykładamy odrobinę masy ze spiruliną, tworząc coś na kształt żyłek
  • Wykładamy kolejną masę serową i postępujemy analogicznie
  • Ser nakrywamy pozostałą częścią gazy lub folii i przekładamy do lodówki na przynajmniej 12 godzin, po tym czasie nasza gorgonzola jest już gotowa do jedzenia. Po 2-3 dniach dojrzewania w lodówce osiąga jeszcze mocniejszy, wyraźniejszy smak.


5 komentarzy:

  1. Spirulinę można pominąć?Nie zależy mi na wizualnym efekcie,czy jest niezbędna dla smaku?
    Twoją książkę widziałbym w wersji papierowej na swojej półce😁,tak sie rozmarzyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz pominąć :) a co do książki to też chętnie bym widziała, może kiedyś póki co można wydrukować sobie e-booka :)

      Usuń
  2. Tak,ale wydruk to jednak nie to samo co książka😁
    Jutro testuję gorgonzolę

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja zakupiłam ebook i jest mega fajny! Własnie gorngozolla dojrzewa, ale juz podjadłam :) W dzisiejszej dobie minimalizmu ten format jest idealny. Z doświadczenia wiem, że każda fizyczna książka zwłaszcza kucharska nigdy w kuchni u mnie nie była uzywanana. Mniej papieru i mmniej sprzatania w domu ;) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za komentarz i bardzo się cieszę, że e-book przypadł Ci do gustu! Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń


* BARDZO PROSZĘ, ABY OSOBY ANONIMOWE PODPISYWAŁY SIĘ U DOŁU SWOIM IMIENIEM LUB KSYWĄ - UŁATWI TO WSPÓLNĄ KOMUNIKACJĘ *