15 grudnia 2016

TOFURNIK BOŻONARODZENIOWY Z RODZYNKAMI, IDEALNY!

Przepis na TOFURNIK POMARAŃCZOWY, którym podzieliłam się z Wami już trzy lata temu bezustannie cieszy się ogromną popularnością! Bardzo, ale to bardzo mnie to cieszy, szczególnie że to także jedno z moich ulubionych ciast. 
Poniższy przepis jest bardzo zbliżony do naszego ulubieńca, jednak wzbogacony jest o kilka nowych smaków, które idealnie wpasowują się w świąteczny klimat. W tym tofurniku królują przede wszystkim pomarańcze, ale i rodzynki, które dodatkowo są aromatyzowane świeżym rozmarynem, namaczanie ich w brandy wydobywa ich wyrazisty smak. Dodatkowo masa serowa wylądowała na przepysznym kruchym spodzie przygotowanym z korzennych ciasteczek. Ponad to w idealnym tofurniku nie mogło zabraknąć mocno czekoladowej polewy, która przepięknie błyszczy za sprawą olej kokosowego! Wierzch możecie dekorować według uznania, ja stawiam na totalny minimalizm czyli odrobinę pokruszonej kandyzowanej skórki pomarańczowej i idealny tofurnik gotowy!



SKŁADNIKI (tortownica o średnicy 18cm)
spód:
120g wegańskich ciasteczek korzennych pszennych lub bezglutenowych
3 łyżki oleju kokosowego

masa serowa:
2 kostki tofu naturalnego*
sok z 1 cytryny
3/4 szkl. świeżo wyciskanego soku pomarańczowego
1 puszka mleka kokosowego**
3/4 szkl. cukru pudru
1 opakowanie budyniu śmietankowego***
3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 łyżka ekstraktu pomarańczowego
garść rodzynek
1/3 szkl. brandy, whiskey lub wódki
gałązka świeżego rozmarynu

polewa czekoladowa: 
100g gorzkiej czekolady****
3 łyżki mleka kokosowego lub innego roślinnego
1 łyżka oleju kokosowego
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka ekstraktu waniliowego



* 1 kostka tofu = 180g
** 1 puszka mleczka kokosowego = 400ml. Wybierzcie mleczko kokosowe o zawartości kokosa nie mniejszej niż 80%  (np. z Lidla, Rossmana). Mleko kokosowe należy schłodzić wcześniej przez przynajmniej 12 godzin w lodówce, w sytuacjach awaryjnych można skrócić czas schładzania do 2-4 godzin korzystając z zamrażarki
*** 1 opakowanie budyni = 40g, można zastąpić  40g mąki ziemniaczanej i 1 łyżeczką ekstraktu waniliowego
**** wybierzcie czekoladę dobrej jakości, o zawartości kakao nie mniej niż 60% (np. E. Wedel lub Wawel)

  • Ciasteczka kruszymy na mniejsze kawałki i za pomocą blendera miksujemy na gładką masę wraz z olejem kokosowym. Z ciasta formujemy kulę, zawijamy w folię i schładzamy w lodówce przynajmniej przez 30 minut
  • Rodzynki płuczemy, następnie zalewamy brandy, dodajemy gałązkę rozmarynu i odstawiamy
  • Tofu odsączamy z nadmiaru wody i miksujemy w malakserze, dodajemy sok z cytryny i pomarańczy. Całość ponownie miksujemy
  • Dodajemy gęstą część mleczka kokosowego (ok. 7 czubatych łyżek, z reszty mleczka możemy zrobić np. koktajl) i miksujemy
  • Dodajemy cukier puder i proszek budyniowy, całość dokładnie miksujemy do uzyskania aksamitnej, gładkiej i napowietrzonej konsystencji. 
  • Masę serową przelewamy do miski, dodajemy odsączone z alkoholu rodzynki, ekstrakt pomarańczowy i kandyzowaną skórkę. Odstawiamy do lekkiego zgęstnienia.
  • Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia lub natłuszczamy odrobiną oleju kokosowego . Dno pokrywamy równomiernie schłodzonym ciastem, nakłuwamy widelcem, nakrywamy folią aluminiową i pieczemy przez 7 minut, następnie ściągamy folię i pieczemy jeszcze przez 5 minut
  • Gdy podpieczone ciasto ostygnie, wylewamy na nie masę serową
  • Pieczemy do zrumienienia, czyli ok. 40-50min. z termoobiegiem w 180°C.
  • Po wystudzeniu, schładzamy zupełnie ciasto najlepiej w lodówce przez kilka godzin
  • Wszystkie składniki polewy czekoladowej rozpuszczamy w kąpieli wodnej, następnie wylewamy całą czekoladową masę na tofurnik. 
  • Odstawiamy do zastygnięcia polewy i podajemy

5 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda. Typowo świąteczny, aromatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda tak pięknie i uroczyście. Z pewnością smakował nieziemsko :) Zapraszam do dodania tego przepisu do mojego Linkowego Party :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! Zrobiłam ten tofurnik na święta, ale niestety coś nie poszło...masa wyszła bardzo rzadka i tym samym tofurnik jest 'ciapowaty' :(. Nie mam pojęcia o co chodzi bo trzymałam się dokładnie przepisu. Tak czy siak, w smaku pyszny ;)

    Sara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie zapomniałas o budyniu/mące ziemniaczanej to niestety nie mam pojęcia co się zadziało złego

      Usuń


* BARDZO PROSZĘ, ABY OSOBY ANONIMOWE PODPISYWAŁY SIĘ U DOŁU SWOIM IMIENIEM LUB KSYWĄ - UŁATWI TO WSPÓLNĄ KOMUNIKACJĘ *