30 grudnia 2014

WEGAŃSKIE KULECZKI KOKOSOWE Z KAROBEM

Przepyszne kuleczki, które przypadną do gustu nie tylko fanom kokosa! Mięciutkie, delikatne i niezbyt słodkie, a przy tym obtoczone w aromatycznym karobie idealnie sprawdzą się nawet na eleganckich uroczystościach. 


20 grudnia 2014

WEGAŃSKI PIERNIK NA "GUINNESSIE"

Piernik na piwie chodził za mną już jakiś czas, dopiero okres przedświąteczny spowodował że nabrałam w końcu porządnej motywacji. Przyznam szczerze, że na ogół nie przepadam za ciastami tego typu, są dla mnie zwykle dość suche i mulące. Ten piernik jest zupełnie inny, bo miękki i lekko kruchy, a przy tym cudowny w smaku, podwójnie, a może nawet potrójnie czekoladowy. Tak, smak czekolady gra tutaj pierwsze skrzypce. Począwszy od kakao, czekolady w polewie, skończywszy na cudownym piwie o aromacie czekolady. Piwo, to również za jego sprawą powstało to ciasto. 

W tytule przepisu nieprzypadkowo nazwa Guinness została ujęta w cudzysłów. Niestety, ale ta popularna marka ciemnego piwa nie jest odpowiednia dla wegan, jak i wegetarian. Dlaczego? Ponieważ w procesie produkcji, a konkretnie do filtracji piwa stosowany jest karuk rybi. Na szczęście istnieje taki portal jak Barnivore, gdzie możemy znaleźć wszelkie informacje o tym, czy dany alkohol jest wegański/wegetariański. W podanym przeze mnie przepisie podstawą jest piwo typu stout. Jest to ciemne piwo górnej fermentacji, pochodzące z Wysp Brytyjskich. Polskie browary regionalne rzadko zdają się wypuszczać własnie tej rodzaj (sezonowo np. Dobry Wieczór browaru Pinta, czy Stout browaru Ciechan), jednak w naszym kraju możemy znaleźć wiele zagranicznych stoutów, m.in. użyty przeze mnie Young's Double Chocolate Stout. W przypadku, gdy nie uda nam się znaleźć stouta, ostatecznie możemy użyć w tym przepisie portera bałtyckiego dolnej fermentacji. Ten typ piwa również cechuje się mocną nutą paloną, a przy tym dostępny jest niemal w każdym sklepie (np. marki Żywiec lub Okocim). 

19 grudnia 2014

KOTLETY SOJOWE Z SOSEM GRECKIM

Ryba po grecku to bohaterka stołów w wielu domach, prawie tak sławna jak sałatka jarzynowa. Zdawać by się mogło, że jej wegetariańskiej wersji nie można przygotować, ponieważ podstawa jest przecież ryba. No cóż... moim zdaniem smak jaki chcemy uzyskać jest kwestią odpowiedniego przyrządzenia i do tego, wcale nie potrzebna jest nam ryba. Dzisiejszy przepis opiera się na kotletach sojowych, które można również zastąpić tofu naturalnym lub ugotowanymi plastrami selera. Sekret  jednak tkwi w glonach oraz oleju lnianym, które nadają rybny smak i aromat. Całości dopełnia puszysta panierka oraz najprostszy w świecie warzywny sos grecki.


18 grudnia 2014

ZUPA KREM Z BURAKA I MLEKA KOKOSOWEGO

Buraki to jedne z moich ulubionych warzyw. Sama się sobie dziwie że tak niewiele propozycji na ich wykorzystanie pojawiło się na blogu. Obiecuję poprawę i ogłaszam, że tej zimy będzie bardzo burakowo. Zaczynamy od jednego z ciekawszych połączeń, czyli słodkiego buraka i aromatycznego mleka kokosowego. Przepis na cudny krem z buraków i mleka kokosowego znalazłam tutaj. Zmodyfikowałam go nieco, bo zimą wolę wersję z pieczonymi warzywami, które cudownie pachną i nadają wspaniałego aromatu. Krem z buraka jest póki co moim faworytem w zupach krem, przebija nieznacznie nawet zupę dyniową!


8 grudnia 2014

WEGAŃSKI BLOK CZEKOLADOWY

Smak bloku czekoladowego poznałam całkiem niedawno i przyznam, że totalnie mną zawładną. Poza tofurnikiem i czekoladą z masłem orzechowym to obecnie mój ulubiony łakoć. Aż dziw bierze, że przepisów na wegański blok czekoladowy jest tak niewiele. Być może wynika to zwyczajnie z tego, że kojarzy się on większości z czasami PRL-u, kiedy to zastępował teraz tak łatwo dostępną czekoladę. Dla mnie blok czekoladowy niewiele ma wspólnego z kupną czekoladą, jest miękki w konsystencji i mleczny w smaku. Wzbogacony o ulubione dodatki, tj. ciastka, orzechy, czy suszone owoce, może być naprawdę różnorodny w smaku. Dzisiaj przedstawiam moją ulubioną wersję, którą stworzyłam w oparciu o przepis ze strony wielkieżarcie.


4 grudnia 2014

SAŁATKA JARZYNOWA Z PIECZONYCH WARZYW

Święta Bożego Narodzenia bez Kevina i sałatki jarzynowej nie istnieją! Od najmłodszych lat uwielbiałam robić ją wspólnie z mamą i siostrą, do późna gotowałyśmy i kroiłyśmy warzywa. Sałatki jarzynowej nie da się nie kochać, chociażby przez te wspomnienia. Moja nowa wersja oparta jest na warzywach korzeniowych, które zamiast gotować upiekłam. U mnie w domu warzywa na sałatkę zawsze były specjalnie gotowane pod tym kątem, ale wiem że w wielu kuchniach sałatka powstaje na bazie warzyw, które były podstawą bulionu. Totalny nonsens, przecież te warzywa wówczas poza błonnikiem nie mają żadnego smaku ani wartości. Tak, czy siak stawiam na pieczone warzywa, które według mnie są bardziej wyraziste w smaku i mają przepiękny zapach (szczególnie pietruszka). W wersji wegańskiej oczywiście sałatka pozbawiona jest jaj, za to porcję lekkiego białka stanowi naturalne tofu, które warto wymieszać z odrobiną czarnej soli. Całości dopełnia jedyny słuszny i najsmaczniejszy domowy wegański majonez na bazie mleka sojowego.